Julka Michalik – ‚stać się bardziej otwartą…’

Zapraszam na rozmowę z Julką Michalik, wychowanką MUKS Poznań, która swoją koszykarską przygodę kontynuować będzie w USA.

Basketkobiet.pl: Kiedy zaczęła się twoja przygoda z koszykówką?

Julka Michalik: Cały czas grałam w MUKSie Poznań. Pierwszą moją trenerką była Justyna Cichocka, w podstawówce, i to właśnie dzięki niej pokochałam koszykówkę. Od drugiej klasy podstawówki grałam w koszykówkę a od 5 klasy zaczęłam chodzić na treningi do trenerki Iwony Jabłońskiej, raz w tygodniu, zlepek dziewczyn z różnycH szkół. Potem trenerem był Maciej Brodziński na początku gimnazjum, przez moment w drugiej klasie trener Jacek Jóźwiak. W pierwszej i drugiej klasie liceum trenował nas Łukasz Ulchurski. Teraz w ostatniej klasie liceum ponownie trenerem był Maciej Brodziński.

Miałaś bardzo udane Mistrzostwa U18 rok temu, jak to wspominasz?

JM: To były moje pierwsze finały, coś niesamowitego, zupełnie inna intensywność i świadomość że jest się w najlepszej ósemce w Polsce. A jeszcze grałam sporo i byłam kluczową zawodniczką – czułam się potrzebna w drużynie i chciałam zrobić wszystko by osiągnąć jak najlepszy wynik.

Zagrałaś też w pierwszej lidze w tym sezonie, jak wyglądało to spotkanie z bardziej doświadczonymi zawodniczkami?

JM: Ja głównie trenowałam z pierwszą ligą, podczas meczów szanse dostawałam raczej w końcówkach gdy także w przeciwnych drużynach grały już „młode”. Na treningach faktycznie wielka różnica była w fizyczności, dziewczyny dużo pracują na siłowni, jednym „łokciem” potrafią przestawić obrońcę. To duży przeskok z gry młodzieżowej na siłową seniorską.

Skąd pomysł i kiedy zaczęłaś myśleć o wyjeździe do USA?

JM: Do Stanów chciałam gdzieś pojechać już w 6. klasie. Wiadomo USA to wielki kraj, taki wyjazd to coś niesamowitego. Już w gimnazjum mówiłam rodzicom że chcę wyjechać, ale wiadomo jak to rodzice – mówili „tak, tak pojedziesz” ale nie do końca w to wierzyli. Potem przyszła pandemia i też zaczęłam trochę w to wątpić, nie byłam pewna czy to się uda, odwoływali mi też część egzaminów. Ale wzięłam się do roboty i jednak się udało.

Jak wyglądał twój kontakt ze szkołami w USA?

JM: Miałam łącznie oferty z czterech szkół, dwie nie były jednak konkretne. Z jednej szkoły zrezygnowałam gdyż nie było tam interesującego mnie kierunku naukowego. W Cowley College stypendium zapewnia mi praktycznie wszystko, a także jest humanistyczny kierunek, w którym bardziej się odnajduję. I to przeważyło na wyborze szkoły.

Jak wyglądała rozmowa z trenerem?

JM: Rozmawialiśmy o koszykówce, o tym czy będę grać na swojej pozycji. O tym czy będę ważną zawodniczką. Trener powiedział że będzie stawiał na każdą, że w każdą wierzy i sprawdzi jak będziemy odnajdywać się na boisku.

„Na swojej pozycji” – czy trener widzi cię jako jedynkę czy może pozycje jeden i dwa?

JM: Z rozmów wynika że będę grać na jedynce, choć może jak już będę na miejscu i porozmawiamy to może i na dwójce znajdą się minuty.

Skład z zeszłego sezonu był bardzo międzynarodowy, wszystkie zawodniczki freshman.

JM: Z tego co wiem zostaje 5 zawodniczek, Będziemy my (Julka i Martyna Kowalska), dziewczyna z Litwy i jeszcze jedna zagraniczna zawodniczka.

A coś ogólnie na temat sezonu trener mówił?

JM: Sezon zaczyna się później, prawdopodobnie pierwsze mecze będą w styczniu, potrwa do kwietnia. My po prostu mamy w czasie pandemii/kwarantanny zostać w formie.

A co Ty byś chciała tam osiągnąć koszykarsko?

JM: Zdecydowanie chciałabym nabrać pewności siebie, popracować nad motoryką, szybkością i dynamiką.

Oglądając mecze w Polsce widać że dobrze odnajdujesz się w szybkim graniu także powinien ci pasować amerykański styl.

JM: Zgadza się 🙂

Chciałabyś także dalej kontynuować grę i naukę na uniwersytecie w stanach?

JM: Szczerze zależy mi na obu rzeczach, wiadomo że grać nie będę wiecznie, dlatego też wybrałam kierunek studiów, który będę mogła kontynuować.

Czy jesteś ewentualnie gotowa na dalsze zmiany? Część zawodniczek zmienia college po pierwszym roku.

JM: Liczę się z tym, że po roku mogłabym zmienić uczelnię, rozmawiałam o tym z trenerem. Powiedział że zawsze chcą jak najlepiej dla zawodniczki i liczą się z tym, że można po roku zmienić szkołę lub odejść na uniwersytet,

O tym że Martyna Kowalska także wybiera się do Cowley dowiedziałaś się chyba już długo po swojej decyzji?

JM: To jest taka ulga, bo lecąc samemu na pewno bardzo się tęskni. A mając osobę z Polski na pewno będzie raźniej. Może uda się razem polecieć, razem wszystkie wszystkie przesiadki, będzie to wsparcie.

Jesteś bardziej otwartą osobą czy raczej sobie cicho z boku obserwujesz?

JM: Jak osoby już poznam to jestem śmiała, ale zawsze trudno podjąć mi ten pierwszy krok. Jadę z nastawieniem że już nie będę mogła się bać, będę musiała sama podejmować decyzje i działania, chcę stać się bardziej otwartą osobą.

Trzymamy Kciuki za Julkę!

Polki w NJCAA sezon 2020/21

Wiktoria Kazimierowicz – Sophomore – Seward County Saints

Martyna Częścik – Freshman – South Plains Texans
Martyna Kowalska – Freshman – Cowley College
Julka Michalik – Freshman – Cowley College
Marta Duda – Freshman – Greyson College Vikings
Julia Jurek – Freshman – ASA College Avengers
Natalia Bochenek – Freshman – Hesston College Larks (DIV II)

 

Złote Dziewczyny - Marek Cegliński
Złote Dziewczyny – Marek Cegliński

Miło mi poinformować, że Basket Kobiet został partnerem medialnym książki autorstwa pana Marka Ceglińskiego pod tytułem ZŁOTE DZIEWCZYNY!
Premiera książki w ostatnim tygodniu maja współgra z dokładną, dwudziestą rocznicą największego sukcesu polskiej żeńskiej koszykówki.
Więcej informacji już wkrótce.