Wywiad 10/10 – Karolina Szlachta

„Zbudować prawdziwy zespół”

Żelazna i niezłomna dama polskiej koszykówki, Karolina Szlachta. Ma za sobą karierę zawodniczą na parkietach 1 i 2 Ligi oraz ekstraklasy. Trener lub asystent od 2007 roku. Obecnie główny trener kadry seniorek w koszykówce 3×3.

Wszystkie imponujące osiągnięcia sportowe nie sposób wymienić w całości dlatego warto się z nimi zapoznać samemu, do czego serdecznie zachęcamy. Ogromne doświadczenie, pasja, poświęcenie i talent w jednej, wyjątkowej osobie. Zapraszamy do wywiadu.

(1) BB: Wiemy, że jako trener lub asystent pracujesz już od wielu lat. Teraz fantastyczne wieści o objęciu stanowiska trenera głównego kadry seniorek w koszykówce 3×3. Gratulujemy! Czy możesz się z nami podzielić jaka część bycia trenerem jest dla Ciebie najbardziej satysfakcjonująca?

KS: Dziękuję bardzo. Tak to prawda pierwsze kroki jako Trener stawiałam u boku mojego trenera Marka Gotartowskiego, któremu dużo zawdzięczam, a wiem, że nie miał ze mną łatwo . Kiedy widzę, że moja praca przekłada się na wyniki, które zespoły osiągają mimo, że nie jest to lekka i przyjemna praca,a mimo to dziewczyny dają z siebie maxa. Staram się przekazywać im najcenniejsze walory tej zabawy, ambicja, walka o każdy centymetr parkietu. Kiedy widzę to na meczu rozpiera mnie duma. Wtedy wiem, że zrobiłam coś więcej … zbudowałam prawdziwy zespół. Może nie mający super talentu, ale to co dla mnie najważniejsze, mający serce do walki i charakter.

(2) BB: Skąd wiesz, że jako trener, wykonujesz skuteczną pracę. W jaki sposób to oceniasz?

KS: Nigdy tak naprawdę tego się nie wie. Trenerzy rozliczani są za wyniki, ja uważam, że są cenniejsze rzeczy. Z dziewczynami praca jest specyficzna i bardzo ciężka. Zlepek charakterów, które trzeba spoić w jedność. Umiejętność trafienia do każdej z osobna i poprowadzenie w taki sposób aby dała drużynie to co ma w sobie najlepsze.

(3) BB: Czy możesz nam powiedzieć jakie są Twoje cele zawodowe jako trenera?

KS: Zawsze stawiam sobie wysoko poprzeczkę, jako zawodniczka byłam zawsze ambitna i tym samym staram kierować się jako trener.
Chcę żyć wiecznie w przekonaniu o idei sportu, niestety coraz częściej ludzie uświadamiają mi, że dla większości jest to tylko biznes!

(4) BB: Koszykówka 3×3 to młoda – ale bardzo szybko rozwijająca się dyscyplina, która już w przyszłym roku zadebiutuje na Olimpiadzie. Pytanie. Czy uważasz ze powinno się szkolić zawodników typowo pod kątem 3×3, czy lepszy dla nich jest typowy trening 5×5 i dopiero po jakimś czasie selekcja z tej grupy?

KS: Jeśli chcemy coś osiągnąć w 3×3, a mamy taki potencjał w zawodniczkach, to powinniśmy szkolić typowo pod kątem 3×3. Nie byłoby wtedy problemu chociażby z powoływaniem zawodniczek i zastanawianiem się czy dana zawodniczka nie dostanie powołania również do kadry 5×5 . Może przyjdzie czas, że to koszykówka 3×3 stanie się priorytetem. Na ten moment trzeba porządnie pracować i udowodnić, że 3×3 jest bardziej perspektywiczną dyscypliną w drodze na duże imprezy sportowe!

(5) BB: Jak godzisz pracę trenera i sport z życiem prywatnym?

KS: Nie mam z tym najmniejszego problemu. Zależy od nastawienie człowieka. Potrafię znaleźć czas na wszystko, wiem, że cały dzień pracuję to wstanę wcześniej i zrobię coś dla siebie, w tym wypadku jest to pójście na siłownię lub pobiegać. Czas dla przyjaciół i znajomych zawsze mam po pracy, nie ważne jakby ciężki był dzień .

(6) BB: Kto jest Twoim największym wzorem do naśladowania. Nie musi to być związane z koszykówką. Absolutnie.

KS: Jak byłam dzieckiem to takim wzorcem była moja pierwsza trenerka, wychowawczyni ,a potem koleżanka z parkietu Anna Gajewska. Teraz raczej krocze swoimi drogami, a od każdego trenera u którego przyszło mi grać lub współpracować wyciągam wszystko co najlepsze .

(7) BB: Jakie są Twoje mocne i słabe strony? Jako trenera i tak prywatnie, Karoliny Szlachty.

KS: Hmm, ciężko jest siebie oceniać ale na pewno charakter jest moją mocną jak i słabą stroną. Jest ciężki bo wiem czego chcę od życia i jak czegoś się podejmuję chcę robić to w 100%. I tego samego oczekuję od osób, które ze mną współpracują. Do tego mówię co myślę, nie owijając w bawełnę i wielu się to nie podoba. Mocne strony, zawsze na pierwszym miejscu stawiam zawodnika i walczę o jego dobro nie jednokrotnie narażając się Prezesowi. Dzięki temu buduję szacunek i świadomość, że zawodniczka, która u mnie jest, zawsze może liczyć na moje wsparcie. Prowadząc zespół czuję się za każdą odpowiedzialna. Tyle ile serca dostaną z podwojoną siłą oddadzą.

(8) BB: Ulubione wspomnienie z kariery zawodowej. Wiemy, że jest ich wiele. Pierwsze jakie w tej chwili przychodzi Tobie do głowy.

KS: Najcenniejsze i najbardziej ulubione do którego najczęściej wracam to wywalczenie Vice Mistrzostw Polski z zespołem GTK Gdynia U-18. Nie zapomniane emocje i klimat tego turnieju. Pierwszy raz w życiu przeżyłam coś tak pięknego. Drugim to będzie zeszłoroczny sezon. Wywalczenie awansu do 1 Ligi dziewczynami, które od samego początku były skazane na porażkę. Pokazały charakter i wolę walki, której im nie można było odmówić oraz wywalczenie awansu do Finalu MP U-18 gdzie przed decydującym meczem przeciw drużynie z Aleksandrowa Łódzkiego moje zawodniczki były tak poobijane i zmęczone, że nie mogły już chodzić. Do tego 2,5 min przed końcem przegrywając 12 pkt potrafiły wznieść się na wyżyny i z końcową syreną przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Wszyscy będący na Sali nie mogli uwierzyć w to, co się stało. Myślę, że same zawodniczki do dzisiaj zastanawiają się jak to było możliwe. Jeśli mogę to chciałabym im raz jeszcze podziękować za ten wspaniały sezon i za to, że było mi dane pracować z tak fantastycznymi osobami. Praca z Wami to była przyjemność!

(9) BB: Pytanie zbiorowe. Ulubione zajęcie, hobby? Ostatni przeczytana książka i jaka pora roku jest Tobie najbliższa?

KS: Każda aktywność fizyczna, która jest w stanie wydusić ze mnie siódme poty (bieganie,pływanie, jazda na rowerze, siłownia). Dzień bez jakiekolwiek aktywność jest dla mnie dniem straconym.
Książka: „Diabeł ubiera się u Prady”. Najbliższa pora roku oczywiście lato, jestem z nad morza i tam spędzam większość mojego wolnego czasu korzystając z uroków Trójmiasta i możliwości rekreacyjnych, które stwarza.

Dziękujemy serdecznie za czas, kiedy jest go tak niewiele. Życzymy sukcesów, wytrwałości w walce z wszelkimi przeciwnościami oraz zdrowia i uśmiechu na co dzień.

Link do artykułu z oficjalnej strony www.ks-jasfbg.pl z niezapomnianego momentu wywalczenia awansu do 1 Ligi: http://www.ks-jasfbg.pl/2018/04/25/droga-do-1-ligi/

Trzymamy również kciuki za Reprezentację Polski 3×3, w której kobiety plasują się obecnie na 34. pozycji na świecie oraz na 17. w Europie. Do boju dziewczyny!

Zapraszamy również do zapoznania się z innym, świetnym wywiadem jaki Pani Karolina Szlachta udzieliła portalowi 3x3basket.pl z 2 kwietnia tego roku pod linkiem: http://3x3basket.pl/…/wywiad-z-karolina-szlachta-trenerka-…/

Pozdrawiamy!

Team BlaBla

Fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

 

Złote Dziewczyny - Marek Cegliński
Złote Dziewczyny – Marek Cegliński

Miło mi poinformować, że Basket Kobiet został partnerem medialnym książki autorstwa pana Marka Ceglińskiego pod tytułem ZŁOTE DZIEWCZYNY!
Premiera książki w ostatnim tygodniu maja współgra z dokładną, dwudziestą rocznicą największego sukcesu polskiej żeńskiej koszykówki.
Więcej informacji już wkrótce.