Natalia Ryng z WSU wykorzystuje przeszłość pływacką w treningu koszykarskim.

Natalia Ryng
Natalia Ryng

Od najmłodszych lat Natalia kochała bycie w wodzie, z upodobaniem skakała z bloków startowych i walczyła o medale, aż do liceum.

Początki na pływalni

Pomimo, że już nie konkuruje na basenie, Ryng ciągle korzysta z treningów odbytych jako pływaczka podczas swojej koszykarskiej przygody w Wichita State.

„Od kiedy miałam pięć lat, pływanie było moją pierwszą miłością” mówi Ryng „Tata zapisał mnie na lekcje pływania i byłam w tym całkiem dobra. Dołączyłam do profesjonalnego klubu i trenowałam po 10 godzin na tydzień”

Ryng spędzała czas w basenie doskonaląc swoje wyniki na 100 metrów stylem grzbietowym i na 200 metrów motylkiem. W wieku 14 lat gdynianka biła rekordy na dłuższym dystansie.

Przed przejściem do SMS Pzkosz Łomianki, chciała kontynuować swoja koszykarską przygodę, lecz musiała podjąć decyzję czy pozostanie na parkiecie czy w basenie. Ludzie z otoczenia Natalii sprawili, że wybór był oczywisty.

„Poznałam wielu przyjaciół dzięki koszykówce. To zupełnie inny sport niż pływanie. Gdy pływasz jesteś samemu w basenie. By grać  w koszykówkę potrzebujesz ludzi wokół. Dlatego wybrałam koszykówkę.”

Rehabilitacja po kontuzji

Pomimo że Natalia już nie pływa w zawodach, nie rozstaje się z basenem. Po zerwaniu wiązadeł krzyżowych (ACL, podczas Mistrzostw Europy u18 w 2017 roku), wróciła do pływania by wspomóc rehabilitację.

To pozwoliło zachować spokojną głowę i koncentrację na powrocie na boisko, bez rozmyślania o tym że nie może pomóc swoim koleżankom.

„Gdy byłam sfrustrowana rehabilitacją, bo mogłam tylko oglądać mecze, szłam na basen. To pomagało mi się skoncentrować gdy byłam sama w wodzie. Oprócz treningu, pływanie pomaga mi oczyścić głowę.”

Pływanie pomaga Ryng nie tylko w rehabilitacji ale także poprawia kondycję do biegania po parkiecie.

„Wzmocniłam plecy i płuca. Jeden z trenerów mówi że od pływania powiększają się płuca. Z tą kondycją gdy biegamy dłuższe dystanse, jestem w dobrej formie dzięki pływaniu.”

Rola w drużynie Shockers

Trener Keitha Adams podjęła decyzję o nadaniu Ryng statusu Redshirt (nie zagra oficjalnych meczów w sezonie 2018/19), lecz Natalia odgrywa kluczową rolę za kulisami. Mierząca 184cm skrzydłowa podczas treningów gra w drużynie skautującej, która odgrywa zagrywki przeciwników. Do tego Natalia wspiera drużynę z ławki.

Trener Adams chce by Gdynianka poprawiła siłę i chłoneła system gry Shockers, ale to, że Natalia jest chętna do nauki procentuje także dla tegorocznej drużyny.

„Wszystkie te drobne rzeczy mają znaczenie” mówi trener Adams. „Natalia jest ułożona i robi wszystko co od niej wymagamy. Mówisz żeby staneła w rogu – ‚Tak, trenerze’. Jest bardzo ułożoną młodą zawodniczką. Każesz jej zastawiać, czy postawić zasłonę i ona robi to najlepiej jak potrafi”.

Przyjazd z Polski do Stanów Zjednoczonych to wielka zmiana dla Natalii, jednak ta czuje się w drużynie jak w domu, dzięki sztabowi trenerskiemu i koleżankom z drużyny. Drużyna ją zaakceptowała a Natalia zna swoją wartość w tym sezonie.

„Wszystko jest dla mnie nowe, więc bardzo się cieszę że trenerzy i wszyscy w drużynie starają się mi pomagać. Rozumieją że jestem zawodniczką zagraniczną ale wierzę w ten system, lubię ten system. Każdego dnia przyzwyczajam się do tego. Szykuję się na kolejny sezon. Na treningach jestem z drużyną, czuję się częścią tegorocznej drużyny” podsumowuje Ryng.

Artykuł jest tłumaczeniem tego wpisu. Dziękujemy redakcji za zgodę na zamieszczenie. This post is a translation of this article.  We thank the authors for the permission to use it.